Posty

Wyświetlam posty z etykietą mmorpg

Jak przekuć porażkę w sukces

Obraz
Od pewnego czasu co jakiś czas słyszymy o perypetiach pijarowych dużych firm związanych z elektroniczną rozrywką. Tu ktoś palnie, że jak graczom się nie podoba to mają wypierdalać (no może nie dosłownie ;)), tam ktoś strzeli, że gracze nie wiedzą czego chcą i powinni zaufać korporacji. Jakiś opętany dev/community manager smęci o geniuszu stojącym za nowym rozwiązaniem, które jest jednocześnie od dołu do góry wyśmiewane przez graczy, ktoś inny otwarcie przyznaje, że teoretycznie darmowej zawartości wcześniej kupionej gry nie da się odblokować bez wydania więcej pieniędzy. Dochodzi do sytuacji, w których twórcy gier boją się komunikacji ze swoimi klientami, bo ci ostatni są już tak rozsierdzeni, że reagują agresją na właściwie wszystko i podejrzliwie patrzą na każdą obietnicę poprawy, a można inaczej...

Co tam, panie, w Azerocie?

Obraz
Gra, która od czternastu lat nazywana jest królem MMORPG, źródło niezliczonej ilości memów, przyczyna zarwanych nocek niezliczonych rzesz graczy i obiekt badań wielu nauk społecznych. Wszyscy wiemy o czym mowa, prawda? Nieco ponad miesiąc temu Azeroth znów zatętnił życiem za sprawą kolejnego rozszerzenia. Sprzedaż poszła w górę, WoW na twitchu wyprzedził niemal wszystkie inne tytuły, a Blizzard świętował kolejny sukces. Tak było w zeszłym miesiącu, teraz gdy kurz już opadł warto spojrzeć na Battle for Azeroth raz jeszcze.